Kiedyś przypadkiem zobaczyłam ofertę Wind & Yoga, od razu poczułam, że to coś dla mnie. Od dawna nieśmiałe marzyłam o windsurfingu, ale jednocześnie chciałam, żeby to był czas dla mnie – na wyciszenie, złapanie balansu i zadbanie o ciało. Połączenie sportu z jogą brzmiało idealnie. I to był TEN wyjazd!
Pierwsze chwile na desce były pełne emocji, trochę stresu, dużo śmiechu i ogrom satysfakcji, kiedy udało mi się złapać wiatr. A najcudowniejsze jest to że Nina miała to wszystko pod kontrolą. Czułam się mega bezpiecznie, każdy nurek do wody jakby przewidziała kilka minut wcześniej . A potem joga… sesje na plaży, przy zachodzie słońca, kiedy ciało po wysiłku się rozluźnia, a głowa wreszcie zwalnia tempo, to uczucie jest nie do opisania.
Co mi to dało? Nauczyłam się podstaw windsurfingu, ale przede wszystkim poczułam się silniejsza i spokojniejsza. Zyskałam większą świadomość ciała, poprawiłam równowagę i elastyczność. Idealny body balance!
Mam więcej energii, mniej napięć, lepszy zakres ruchu. A co najważniejsze – mam w sobie więcej luzu i spokoju.
Polecam każdemu, kto chce połączyć aktywny wypoczynek z regeneracją. Jeśli ktoś marzy o chwili dla siebie wśród energetycznych kobiet, a jednocześnie lubi wyzwania – z Niną nigdy nie będzie tak samo. Każdy jej wyjazd to bomba witaminowa dla serca 🙂
Po wyjeździe nie chciałam tracić tego rytmu, więc zaczęłam ćwiczyć online. Uwielbiam je – są różnorodne, prowadzone z ogromną wiedzą i sercem. Nina tłumaczy wszystko tak, że czuję się bezpiecznie i pewnie, nawet przy trudniejszych pozycjach (wszystkie znamy to jej czujne oko :)zza kamery). Mogę wybrać czy wzmocnić ciało poprzez treningi funkcjonalne czy jogę. Czuję się po nich silniejsza, mam większy zakres ruchu, a ciało jest bardziej elastyczne. Ale to nie tylko fizyczność – joga daje mi spokój, którego tak bardzo potrzebuję w codziennym biegu.
Serdecznie polecam babeczkom, które chcą wzmocnić ciało, poprawić mobilność i znaleźć chwilę dla siebie – bez względu na poziom zaawansowania. No i najlepsze – treningi / sesje nigdy nie wyglądają tak samo, ale to cała Nina, kreatywna i zaangażowana ! Uwielbiam:)